Choć kalendarz mówił „wiosna”, przywitała nas zima. Właśnie w takiej aurze, w dniach 27–29 marca 2026, grupa 60 mężczyzn – w większości z naszego zboru – wyruszyła na południe Polski, by w sercu Podhala spędzić czas na wspólnej budowie męskiej społeczności i duchowym wzroście.
Naszym celem był Biały Dunajec i urokliwy ośrodek „Dunajecki Gościniec”. Mimo chłodnej aury (termometry pokazywały zaledwie 4°C!) i zapowiadanych opadów, frekwencja dopisała nadspodziewanie – na miejscu zameldowało się aż 60 uczestników, co przerosło nasze początkowe założenia i pokazało, jak wielka jest potrzeba takich spotkań.
Dyscyplina pod lupą – IGRZYSKA
Motywem przewodnim tegorocznego wyjazdu były „IGRZYSKA”. Inspirację czerpaliśmy z 1. Listu do Koryntian (9:24–27), gdzie apostoł Paweł używa sportowych metafor biegu i walki, by opisać chrześcijańskie życie.
Gościem specjalnym był Damian Zajonc, pastor ze zboru w Wiśle. Podczas czterech sesji wspólnych oraz pracy warsztatowej w małych grupach, Damian dzielił się tematyką dyscypliny w indywidualnym życiu wierzącego jak i całej wspólnoty. Wspólnie zastanawialiśmy się, co w praktyce oznacza „podbijanie swojego ciała w niewolę” i jak wytrwale biec po nagrodę, która nie niszczeje, jakie działania należy podejmować przygotowując się do różnych sytuacji – tym bardziej mających miejsce w Zborze, jak brak przygotowania może wpłynąć na wspólnotę.
Czas na relacje i góry
Plan wyjazdu był intensywny, ale nie zabrakło w nim miejsca na integrację. Wieczory wypełniały wspólne rozmowy i gry w planszówki. Sobotnie przedpołudnie, mimo kapryśnej pogody, część z nas wykorzystała na aktywność na świeżym powietrzu – górskie szlaki w zimowej aurze wymagały nie tylko dobrych butów, ale i wspomnianej wcześniej dyscypliny!
Osobiste spojrzenie – wspomina brat Jonasz
„Chcieliśmy w tym czasie pobyć razem z dala od gwaru miasta, zatrzymać się przy Słowie Bożym i lepiej się poznać. Przez dwa dni wracaliśmy do obrazów, których używa apostoł Paweł związanych ze starożytnymi igrzyskami – biegu, boksu, zapasów i wieńca. Rozważania pastora Damiana Zajonca prowadziły nas do szczerych rozmów w małych grupach o codziennych zmaganiach życia duchowego. Wróciliśmy zachęceni, żeby nie kończyć na tym jednym wyjeździe, ale dalej wspierać się na co dzień, choćby w mniejszych grupach.”
Podziękowania
Dziękujemy wszystkim za wsparcie modlitewne – o pogodę, bezpieczeństwo i owoce tego czasu. Wierzymy, że ziarno zasiane podczas tego weekendu wyda realny plon w życiu naszych rodzin i zboru.
Do zobaczenia na kolejnych szlakach i kolejnych spotkaniach męskich!
PS. Jeśli chcesz się dowiedzieć, czym był wieniec z liści selera, zapytaj uczestników 😉


















































































































































